Spazm akomodacyjny potrafi mocno dać się we znaki: od zamazanego widzenia, przez bóle głowy, aż po uczucie, jakby oczy „odmawiały współpracy” po dłuższym czasie pracy z bliska. Wiele osób nie ma pojęcia, że ich problemy wzrokowe nie wynikają najczęściej z wady, lecz z przeciążenia mięśnia rzęskowego odpowiedzialnego za ustawianie ostrości. Jeszcze więcej osób nie wie, co może zrobić samodzielnie, a kiedy konieczna jest pomoc specjalisty.
Jak sobie radzić w domu?
Nie wszystko da się wyleczyć samodzielnie, ale wiele objawów można złagodzić, zanim trafi się do specjalisty.
1. Reguła 20–20–20
Co 20 minut spójrz na coś oddalonego o 20 stóp (ok. 6 metrów) przez 20 sekund.
To absolutna podstawa i jedna z najskuteczniejszych metod.
2. Regularne przerwy od ekranów
Jeśli reguła z punktu wyżej nie pasuje Ci to spróbuj zrobić jakiekolwiek przerwy:
-
co godzinę,
-
choćby 1–2 minuty,
-
najlepiej patrząc w dal (za okno).
3. Ćwiczenia relaksujące akomodację
Oto dwa najprostsze:
A. „Dal- blisko”
-
Trzymaj palec ok. 30 cm od oczu.
-
Spójrz na niego przez 2 sekundy.
-
Potem na obiekt oddalony (np. drzewa za oknem) przez 5 sekund.
-
Powtórz 10- 15 razy.
B. „Mruganie świadome”
Co chwilę zamrugaj kilka razy powoli i mocno.
Brzmi banalnie, ale pomaga rozluźnić mięśnie i nawilżyć oczy.
4. Odpowiednie oświetlenie
Nie musisz mieć lampy z NASA- wystarczy, żeby było jasno.
Praca w półmroku zwiększa wysiłek akomodacji.
5. Dbaj o dietę
Oczy potrzebują:
-
luteiny,
-
zeaksantyny,
-
witaminy A, C, E,
-
kwasów Omega-3.
Nie jest to dieta cud, ale w dłuższej perspektywie ma pozytywny wpływ na wzrok.
6. Ogranicz stres i dbaj o sen
Niewyspane, zmęczone i zestresowane oczy działają gorzej.
Czasem najbardziej „magicznym lekarstwem” jest po prostu porządny sen.
7. Unikaj zbyt bliskiego patrzenia
Bezpieczna odległość to ok. 35-40 cm (najczęściej jest to długość wyciągniętej ręki).
Kiedy trzeba udać się do specjalisty?
Wizyta jest konieczna, jeżeli:
-
objawy trwają ponad tydzień,
-
pojawiają się często i nawracają,
-
widzenie na dal jest mocno rozmazane,
-
głowa boli praktycznie codziennie,
-
dziecko skarży się na pogorszenie widzenia lub niechęć do czytania,
-
masz wrażenie, że „coś jest nie tak”, mimo odpoczynku i przerw.
Spazm akomodacyjny można pomylić z krótkowzrocznością lub zaburzeniami widzenia obuocznego, dlatego warto to dobrze zdiagnozować.
Okulista, optometrysta czy ortoptysta?
To zależy od sytuacji.
OPTOMETRYSTA- najlepszy wybór na start
Optometrysta zajmuje się:
-
dokładnym badaniem wzroku,
-
oceną akomodacji,
-
oceną pracy obuocznej,
-
doborem okularów.
To osoba, która najczęściej diagnozuje spazm akomodacji i proponuje ćwiczenia lub korekcję.
OKULISTA
Jeśli:
-
podejrzewasz chorobę oczu,
-
masz ból oka lub problemy zdrowotne,
-
potrzebujesz leczenia farmakologicznego,
-
optometrysta zalecił konsultację.
Okulista leczy, optometrysta diagnozuje i koryguje- te zawody się uzupełniają.
ORTOPTYSTA
Jeśli:
-
spazm akomodacji jest nawracający, ale bez podejrzenia choroby oczu,
-
specjalista (okulista lub optometrysta) zalecił terapię ortoptyczną,
-
trzeba wyćwiczyć koordynację mięśni oczu lub nauczyć się relaksacji akomodacji.
Ortoptysta wykonuje i pokazuje ćwiczenia usprawniające akomodację, które mogą zmniejszyć lub całkowicie zlikwidować spazm.
Czy spazm akomodacyjny da się wyleczyć?
W większości przypadków- tak.
Najczęściej wystarczy:
-
odpowiednia korekcja,
-
ćwiczenia,
-
przerwy od ekranów,
-
relaksacja oczu,
-
czasem terapia widzenia.
W trudniejszych przypadkach stosuje się krople rozluźniające akomodację (tylko pod kontrolą specjalisty- okulisty!).
Najważniejsze jest jednak zrozumienie, że to nie choroba „na zawsze”, tylko funkcjonalny problem wynikający z przeciążenia. Z czasem i odpowiednimi nawykami można go całkowicie wyprowadzić.
Spazm akomodacyjny nie jest wyrokiem, więc w wielu przypadkach wystarczy odpowiednia higiena pracy, regularne przerwy, ćwiczenia rozluźniające oraz świadome korzystanie z oczu. Ważne jednak, aby nie ignorować sygnałów ostrzegawczych: przewlekłego bólu, częstych nawrotów czy nagłego pogorszenia widzenia. W takich sytuacjach wizyta u specjalisty jest konieczna.
Do zobaczenia,
Natalia!
Dodaj komentarz
Komentarze